Bocznica szlakowa „Strzała” była jedną z dwóch utworzonych w całej długości linii z Ostrołęki do Siedlec. Działała najdłużej bo aż do roku 2012.
Informacje podstawowe
Lokalizacja: linia nr 55, kilometr 115,800
Typ: bocznica szlakowa
Długość bocznicy: 1,5 km
Urządzenia SRK:
– zwrotnice ręczne
– brak semaforów
Ilość punktów handlowych: 6
Własny tabor: tak
Status: rozebrana

Kalendarium
Przed 1944 – budowa bocznicy
1947 – rozbudowa bocznicy
2000 – likwidacja PSKP strzała
2004 – przekształcenie w ładownię
2018 – rozbiórka torów bocznicy
2020 – wymiana podrozjezdnic roz. nr. 1
2026 – likwidacja bocznicy
Opis bocznicy
Bocznica szlakowa „Strzała” odgałęziała się od toru linii nr 55 w kilometrze 115,809, na pograniczu miasta Siedlce i miejscowości Strzała, kilkadziesiąt metrów za przejazdem kolejowym w ciągu drogi krajowej nr 63. Bocznica miała długość około 1,5 km a w jej ciągu znajdowało się kilka odgałęzień do lokalnych zakładów korzystających z jej usług.
Punkt zdawczo -odbiorczy
Bocznica odgałęziała się od toru linii nr 55 rozjazdem nr 1 i odbijała łukiem w lewo. Kilkanaście metrów za rozjazdem nr 1 od toru bocznicy odgałęział się rozjazdem nr 2 krótki tor ochronny z kozłem oporowym, równoległy do toru linii nr 55, uniemożliwiający ewentualną ucieczkę wagonów na szlak.
Za rozjazdem nr 2 znajdowała się brama zakładowa z tarczą D1 a za nią punkt zdawczo – odbiorczy na który PKP (potem PKP Cargo) podstawiało wagony przyprowadzone ze stacji Siedlce.
Punkt zdawczo – odbiorczy składał się z dwóch torów (101 i 102) przy czym tor 101 był torem komunikacyjnym zaś tor 102 był torem rozładunkowym Zakładów Dziewiarskich „Karo”. Przedłużeniem tego toru w stronę bramy był krótki tor z małą rampą rozładunkową oraz magazynem, wykorzystywany po 2008 roku przez przedsiębiorstwo „Sawex”. Cała grupa torów 101 i 102 miała długość około 200 metrów zaś „pojemność” bocznicy była określana przez PKP Polskie Linie Kolejowe jako 20 wagonów dwuosiowych.
Na końcu torów 101 i 102 znajdował się rozjazd krzyżowy „anglik” z którego początek brał kilkuset metrowy tor rozładunkowy młyna oraz dalszy ciąg toru głównego bocznicy, odbijający łukiem w lewo.
Dalszy ciąg bocznicy
Ok. 200 metrów za rozjazdem krzyżowym tor główny bocznicy przecinał drogę krajową nr 63 (odciętą dwiema bramami kolejowymi) i wkraczał na plac rozładunkowy o długości ok. 80 metrów, zlokalizowany pomiędzy ulicami Sokołowską i Karową. Za placem i kolejną bramą znajdował się przejazd kolejowy w ciągu ulicy Karowej a za nim odgałęzienie do zakładów paszowych „Cargill”. Był to krótki, równoległy do głównego tor rozładunkowy o długości 150 metrów w którego ciągu ulokowano kryty zsyp zboża.
Za elewatorem bocznica wkraczała na teren zakładu drobiarskiego „Drosed” i tu dzieliła się na trzy tory zdawcze. Pierwszy o długości ok. 225 metrów odbijał szerokim łukiem w prawo, pozostałe, o długości 250 metrów prowadziły prosto i kończyły się pomiędzy zakładowymi magazynami.
Obsługa trakcyjna
Cały ruch na bocznicy po roku 2000 jednak nie później niż do roku 2006 obsługiwany był przez lokomotywę typu 401Da. Obsługiwała ona manewry dla zakładów Karo, Cargill oraz młyn. Zakład Drosed we wcześniejszych latach posiadał własną lokomotywę manewrową.
Po roku 2006 gdy powyższe zakłady zrezygnowały z usług kolei obsługę bocznicy zapewniała lokomotywa typu 409Da której właścicielem było przedsiębiorstwo „Sawex”.
Obsługa bocznicy
PKP a w późniejszych latach PKP Cargo przyjeżdżało z Siedlec jako pociąg bocznicowy. Lokomotywa odpinała przyciągnięte wagony i zostawiała je na szlaku linii nr 55. Następnie wjeżdżała luzem na punkt zdawczo odbiorczy i zabierała wszystkie wagony z toru 101 wyciągając je na szlak i łącząc z wagonami przyprowadzonymi z Siedlec. Całość wprowadzała ponownie na tor 101 gdzie zostawiano 20 wagonów przyprowadzonych z Siedlec zaś z pozostałymi wagonami powracano do Siedlec jako pociąg pchany.
Historia
Bocznica szlakowa w Strzale powstała prawdopodobnie w latach 1940 – 1944. Na chwilę obecną nie ma przesłanek o jej funkcjonowaniu w okresie międzywojennym choć zakłady korzystające z jej usług po wojnie istniały już wcześniej. Swój magazyn posiadał tu Polski Monopol Tytoniowy, podczas II Wojny Światowej przejęty przez Niemców. Z zachowanych meldunków wywiadowczych NSZ wynika, że w 1942 roku wykryto znaczne ubytki tytoniu i Niemcy potraktowali to jako działalność konspiracyjną. Niestety brak jest dalszych informacji w tym temacie.
Zdjęcia lotnicze Luftwaffe z 1944 roku z kolei pokazują w miejscu dzisiejszych zakładów paszowych dwutorowy punkt zdawczy bocznicy i bardzo dużą równię terenu. Być może bocznica powstała w celu zaopatrzenia lotniska polowego jakie podczas II Wojny Światowej istniało na siedleckich Błoniach.
Po roku 1945 bocznica została przejęta przez PKP i była intensywnie wykorzystywana. Polski Monopol Tytoniowy wystawił w 1947 roku ogłoszenie w „sztandarze Ludu” o treści:
POLSKI MONOPOL TYTONIOWY
kupi:
1 ciągnik
o mocy 50-6O KM do pociągania i popychania wagonów
poruszający się po szynach kolejowych. Ciągnik może być
o napędzie benzynowym lub ropnym.
Oferty ze szczegółowym opisem techn., podaniem ceny i terminu ew. dostawy
kierować pod adresem:
Zakład Uprawy Tytoniu, Lublin, ul. Wrotkowska 10.
W międzyczasie bocznice rozbudowano tor dla siedleckiego młyna oraz plac rozładunkowy w rejonie dzisiejszej ulicy Karowej na którym rozładowywano drewno dla pobliskiego tartaku. Dla odbudowy kraju ze zniszczeń wojennych każda bocznica była cenna i zapewne to było przyczyną rozbudowy „Strzały”.
Poza zakładami tytoniowymi jednym z pierwszych przedsiębiorstw, które skorzystały bocznicy był siedlecki Młyn. Szczęśliwie ocalały z bombardowań obiekt został w latach powojennych upaństwowiony. Przez dekady PRL działał pod szyldem państwowych zakładów zbożowo-młynarskich (wchodząc m.in. w struktury PZZ). Choć z czasem silniki parowe zastąpiono napędem elektrycznym, technologia i unikalny układ wnętrz z drewnianymi stopami i zsypami przetrwały w niemal niezmienionym kształcie. Młyn funkcjonował aktywnie aż do przełomu lat 80. i 90. XX wieku.
W 1957 roku powołano państwowe Przedsiębiorstwo Jajczarsko-Drobiarskie w Siedlcach (później przekształcone w Zakłady Jajczarsko-Drobiarskie – dzisiejszy Drosed). Głównym zadaniem nowo otwartej fabryki był chów, masowy skup oraz przetwórstwo jaj i drobiu na dynamicznie rozwijającym się rynku powojennym. W czasie, gdy transport samochodowy praktycznie nie istniał bocznica służyła przede wszystkim do masowego transportu pasz, surowców oraz dostaw opału do przyzakładowych kotłowni. Z opowieści pracowników kolei można dowiedzieć się także, że na terenie zakładu na stałe stacjonował parowóz służący do produkcji pary (zapewne w sytuacjach awaryjnych).
10 września 1958 roku powstały Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego „Karo”. Nowemu zakładowi przekazano tereny o powierzchni 5 hektarów przy ul. Sokołowskiej. Przez cały 1959 rok adaptowano i remontowano budynki na cele przemysłu włókienniczego a pod koniec 1959 roku ruszył pierwszy wydział konfekcji (szwalnia) zaś pełną parą produkcja ruszyła w 1960 roku, kiedy to zakłady wyspecjalizowały się w produkcji bielizny bawełnianej. W tym roku na bocznicy pojawiły się pierwsze pociągi z farbami, barwnikami, bawełną oraz produktami eksportowanymi przez zakład.
Zakłady dynamicznie się rozwijały i w szczytowym momencie pod koniec lat 80. zatrudniały blisko 2800 osób, produkując ponad 21 milionów sztuk ubrań rocznie (w tym m.in. kolekcje dla kultowej Barbary Hoff Hoffland).
Okres największego ruchu na bocznicy to lata 50-te i 60-te XX wieku gdy z bocznicy korzystało najwięcej zakładów.
Pod rampy magazynów PMT podstawiano wagony załadowane sprasowanymi belami tytoniu krajowego oraz importowanego. Praca tutaj miała swój specyficzny mikroklimat – w powietrzu unosił się ostry, charakterystyczny aromat liści tytoniu i pył. Po rozładunku surowca te same wagony ładowano skrzyniami z gotowym produktem i sfermentowanym surowcem. „Karo” odbierało beczki, cysterny lub kontenery ze środkami chemicznymi, barwnikami, kwasami oraz solami przemysłowymi używanymi do bielenia, barwienia i uszlachetniania materiałów. Do zakładów drobiowych podstawiano wagony samowyładowcze (popularne zbożowe „gruszki” i „zbożówki”) napełnione ziarnem kukurydzy, pszenicy oraz wysokobiałkową śrutą sojową lub rzepakową a także wagony kryte typu Gags czy Gbs w których transportowano dodatki mineralne i witaminowe.
Wszystkie zakłady posiadały kotłownie które musiały być stale zaopatrywane w węgiel opałowy. Stałe dostawy paliwa zapewniały parę technologiczną dla linii produkcyjnych oraz ogrzewanie potężnych hal.
Bocznica w Strzale stanowiła także miejsce pracy dla kilkudziesięciu kolejarzy: manewrowych, ustawiaczy, odprawiaczy, rewidentów a nawet dróżników przejazdowych pracujących w budynku PSKP, obsługującym przejazd kolejowy na ulicy Marchlewskiego (obecna ulica Sokołowska).
Bocznica pracowała w reżimie tzw. norm wyładunkowych. W socjalistycznym systemie planowania każda godzina przestoju wagonu na bocznicy wiązała się z surowymi karami finansowymi nakładanymi na zakłady przez PKP. Robotnicy magazynowi musieli pracować w pośpiechu, często w ramach współzawodnictwa pracy, aby jak najszybciej „oddać” opróżnione wagony z powrotem na sieć ogólnokrajową.
W takim stanie bocznica pracowała aż do lat 90-tych kiedy to reforma ustrojowa kraju spowodowała załamanie gospodarcze.
Właściwy upadek ekonomiczny i techniczny samej bocznicy przyszedł wraz z likwidacją Wytwórni Krajanki Tytoniowej (wcześniej Polski Monopol Tytoniowy) oraz zmianami logistycznymi w zakładach drobiarskich (Drosed) i dziewiarskich (Karo). Przejście przemysłu na transport samochodowy sprawiło, że regularne pociągi towarowe z Siedlec przestały tu kursować, a tory zaczęły zarastać.
W w pierwszej połowie lat 90. państwowy zakład tytoniowy przestał funkcjonować. Wraz z zatrzymaniem maszyn tnących i suszarni zniknął główny powód istnienia odgałęzienia torowego w Strzale. Przestały kursować składy z belami surowca i wagonami krytymi, które przez ponad pół wieku były codziennością na tamtejszej rampie przeładunkowej. Sąsiadujące fabryki w Północnej Dzielnicy Przemysłowej – zakłady dziewiarskie Karo oraz drobiarskie Drosed – w latach 90. przechodziły procesy prywatyzacyjne i restrukturyzacyjne. Nowe realia rynkowe wymusiły cięcie kosztów. Transport kolejowy w ówczesnym wydaniu PKP stawał się coraz mniej elastyczny i zbyt drogi w porównaniu do dynamicznie rozwijającego się prywatnego transportu samochodowego. Przemysł spożywczy (Drosed) zaczął bezwzględnie stawiać na drogowe naczepy-chłodnie, które gwarantowały szybszą dostawę wprost pod hurtownie, bez konieczności kosztownych manewrów kolejowych. Węgiel kamienny dostarczany dotąd masowo węglarkami do przyzakładowych kotłowni zaczął tracić na znaczeniu na rzecz modernizowanych systemów grzewczych. Wszystko to doprowadziło do serii upadków i zaknięć.
Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego, po próbie ratunku jaką była restrukturyzacja w 1995 roku finalnie upadły w 2002 roku. Wcześniej, bo w 1999 roku działalność zakończył młyn Państwowych Zakładów Zbożowo – Młynarskich zaś Wytwórnia Krajanki Tytoniowej upadła w roku 1993. W okolicy roku 1995 z usług kolei przestały korzystać także zakłady drobiarskie a nowo powstały w 1995 roku zakład produkcji pasz „Cargill” nie mógł uratować bocznicy.
W roku 2000 zlikwidowano PSKP Strzała gdyż pojawiający się na bocznicy kilka razy w miesiącu pociąg zdawczy nie był wystarczającym powodem by utrzymywać posterunek. Tory niszczały, pokrywały się zaroślami a pociągi do Cargilla pojawiały się coraz rzadziej by finalnie w okolicy roku 2004 wyginąć na dobre.
Życie na bocznicę choć mikroskopijne wróciło jeszcze w latach 2008 – 2012 za sprawą przedsiębiorstwa Sawex importującego towary zza wschodniej granicy właśnie koleją. 20-to wagonowe pociągi z Siedlec wjeżdżały na bocznicę w każdy poniedziałek, środę i piątek jednak inicjatywa ta nie trwała długo.
Od roku 2012 bocznica nie jest już używana. Obsługujące ją lokomotywy manewrowe powędrowały w kraj a torowisko sukcesywnie niszczało aż do roku 2018, kiedy to zlikwidowano torowisko w punkcie zdawczo – odbiorczym odcinając pozostałą część bocznicy od sieci kolejowej. Tor prowadzący od rozjazdu na linii nr 55 został ucięty tuż za bramą wjazdową.
Budynek „Karo” w 2005 roku został przejęty przez Wyższą Szkołę Finansów i Zarządzania (obecnie Akademię Nauk Stosowanych „Mazovia”) i zaadoptowany na uczelnię. Młyn został przejęty przez prywatnego przedsiębiorcę w 2009 roku zaś magazyn zakładów tytoniowych przez spółkę Sawex w okolicy roku 2008.
Stan obecny
W chwili obecnej (2026 rok) większość torów bocznicy została już rozebrana. Zachował się jedynie krótki odcinek pomiędzy ulicą Karową a terenem zakładów Drosed oraz samo odgałęzienie bocznicy od toru szlakowego. Brama wjazdowa zamknięta jest już na stałe zaś wszystkie budynki zlokalizowane w obrębie bocznicy choć istnieją zostały zaadaptowane do innych funkcji.
Z powodu modernizacji linii kolejowej nr 55 rozebrane w każdej chwili może zostać także odgałęzienie bocznicy od szlaku.
Lokalizacja bocznicy
Schematy drogowe bocznicy


Galeria








Źródła:
atlaskolejowy.net, bazakolejowa.pl, ABW – Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Sztandar Ludu (1947), Tygodnik Siedlecki, Gazeta.pl, KRS.pl, Archiwum Narodowe w Lublinie, wikipedia.org.
